Uwielbiam piec! W tygodniu niestety rzadko znajduję na to czas. Na szczęście sobotnie przedpołudnia mogę spędzić w kuchni. :-) W internecie znalazłam przepis na chałkę. Nie był skomplikowany, a chałkę maiłam okazję jeść tylko kilka razy. Szybka decyzja, jeszcze krótki spacer do sklepu po niezbędne składniki... i razem z siostrą zaszyłyśmy się w kuchni.
Na początku myślałam, że wyszło nam trochę za rzadkie ciasto, ale pięknie wyrosło i moja siostra sprawnie zaplotła z ciasta dwa warkocze. A robiła to pierwszy raz! W piekarniku ciasto podwoiło swoją objętość.
Jeszcze ciepłe ciasto, w moim wydaniu posypane cukrem pudrem - a do tego szklanka gorącego mleka... naprawdę miły akcent dzisiejszego popołudnia.
Niestety nie mam dzisiaj aparatu, nie mogę podzielić się zdjęciami mojego wypieku. Natomiast piękne fotografie chałki, takiej jak moja, można zobaczyć na blogu Liski, na którym znalazłam przepis jak krok po kroku upiec to kulinarne cudo!
Miłego wieczoru wszystkim miłośnikom wypieków!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz